50 tys. zł straciła kobieta, która uwierzywszy, że rozmawia z pracownikiem banku, dokonała przelewu bankowego na wskazany przez oszustów rachunek.

Choć sprawa dotyczy mieszkanki powiatu wyszkowskiego, to policjanci apelują do mieszkańców całego województwa mazowieckiego.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek 12 czerwca. Całą sprawę opisała Mazowiecka Policja.

„Osoba podająca się za pracownika banku zadzwoniła do mieszkanki pow. wyszkowskiego, informując, że na jej rachunku bankowym doszło do podejrzanych operacji finansowych. Niczego nieświadoma i zatrwożona kobieta była w stałym kontakcie z oszustem i postępując zgodnie z jego instrukcjami, dokonała dwóch przelewów na wskazane konta, które miały być nowymi, bezpiecznymi rachunkami założonymi na dane pokrzywdzonej” – opisuje

Oszustwo wyszło na jaw, kiedy z mieszkanką powiatu wyszkowskiego skontaktował się prawdziwy pracownik banku zaniepokojony wykonanymi operacjami finansowymi. Wtedy kobieta zorientowała się, że padła ofiarą kłamstwa i straciła prawie 50 tys. zł.

Policjanci przypominają, oszuści wykorzystują coraz nowsze sposoby na kradzież pieniędzy. Jedną z takich metod jest spoofing telefoniczny. Jest to nic innego, jak coraz popularniejsze oszustwo polegające na podszywaniu się dzwoniącego pod inne numery, by móc następnie dzwonić z nich do ofiar i udawać inną osobę.

W ten sposób coraz częściej oszuści podszywają się pod konsultantów banków, przedstawicieli urzędów czy nawet policjantów. Każdą telefoniczną prośbę o przesłanie pieniędzy lub podanie danych konta bankowego powinno się traktować jako próbę oszustwa.

Co robić, gdy podejrzewamy, że dzowni oszust? Najlepiej w takiej sytuacji samodzielnie zadzwonić do banku, poinformować o otrzymanym połączeniu i zweryfikować przekazane informacje.

Bożena Worono

Jestem absolwentką studiów magisterskich na kierunku „Kryminalistyka” Uniwersytetu Warszawskiego oraz prowadzącą audycji radiowej "Oby do poniedziałku" na antenie "Pallotti.fm". Moja wszechstronna osobowość nie ogranicza się tylko do radia, bowiem niektórzy mnie także kojarzą z programu telewizyjnego "Nad Niemnem" emitowanego w TVP Polonia, w którym miałam przyjemność prowadzić program. Oczywiście, nie zapominam o swoich korzeniach dziennikarskich, bo wcześniej ukończyłam studia licencjackie na Wydziale Dziennikarstwa, Informacji i Bibliologii na Uniwersytecie Warszawskim. To był czas, w którym nauczyłam się o sile słowa pisemnego i odkryłam, jak narracja może kształtować nasze spojrzenie na świat.  W międzyczasie uwielbiam angażować się w konkursy muzyczne i recytatorskie: wystąpienia na scenie, czucie pulsującego tłumu i oddanie emocji poprzez dźwięki i słowa - to jest to, co sprawia, że moje serce bije szybciej.